antyoksydanty
pielęgnacja

Antyoksydanty w kosmetykach

W pielęgnacji twarzy i ciała jest jedna ważna zasada mówiąca o tym, że lepiej zapobiegać niż leczyć i można to łatwo przenieść na wszystkie procesy starzenia się skóry. W mojej ( ale myślę, że nie tylko mojej) filozofii pracy ze skórą pielęgnacja prewencyjna zarówno jeśli chodzi o starzenie się skóry jak i zapobieganie stanów zapalnych spoczywa na trzech filarach:

Po pierwsze chronić – i tutaj kłaniają się nisko kremy z filtrami UV oraz ANTYOKSYDANTY.

Po drugie stymulować – w tej kategori mieszczą się składniki, które mają bezpośredni wpływ na tworzenie się składowych macierzy komórkowej, syntezę kolagenu, elastyny czy takie które modulują działanie naszych białek. Są to na przykład: peptydy biomimetyczne, retinol, polinukleotydy itd.

Po trzecie nawilżać – odpowiedni poziom wody w skórze ma kluczowe znaczenie w prawidłowym funkcjonowaniu komórek. O nawilżaniu skrobnęłam post jakiś czas temu więc zapraszam TU.

Dzisiaj skupimy się na pierwszym punkcie czyli ochronie ale nie z punktu widzenia kremów z filtrami a właśnie ANTYOKSYDANTÓW.

Są to składniki niezbędne dla każdego i każdej z nas ponieważ codziennie fundujemy naszej skórze stres oksydacyjny, który po pierwsze przyspiesza proces starzenia się a po drugie i myślę że ważniejsze może powodować nieodwracalne zmiany w komórkach, ich błonach, DNA a nawet prowadzić do nowotworów. 

Antyoksydanty to żołnierze którzy każdego dnia walczą o równowagę tlenową /elektronową w naszym organizmie poprzez oddawanie rozszalałemu wolnemu rodnikowi elektronu. Dzięki temu cały łańcuch totalnej demolki oksydacyjnej zatrzymuje się.

Sami jesteśmy wyposażeni w takie małe wojsko ale nie jest ono wystarczające. W poprzednim poście pisałam o tym w jaki sposób organizm sobie radzi ze stresem oksydacyjnym, jak można go wspomagać jedząc czy pijąc konkretne produkty a dzisiaj chcę się skupić na kosmetykach ponieważ jest to pierwsza linia obrony skóry w kontakcie na przykład ze słońcem. Wszystkie cudowne składniki o których będę dzisiaj mówiła powinno się stosować rano ( właśnie ze względu na słońce i smog) i na szczęście jest ich na tyle dużo, że każdy może wybrać dla siebie odpowiedni. 

WItamina C

Choć nie jest to mój najulubieńszy antyoksydant zaczynamy właśnie od niego, ponieważ jest to jeden z najbardziej rozpowszechnionych składników. Najmocniejsza forma witaminy C to kwas askorbinowy i w takiej formie  i pH poniżej 3,5 może penetrować do skóry właściwej i tam działać na fibroblasty dzięki czemu dochodzi do syntezy kolagenu. Jeśli chodzi zaś o samo działanie antyoksydacyjne to pH nie ma większego znaczenia ponieważ to już na naskórku zaczynają się pierwsze reakcje tworzenia stresu oksydacyjnego. WItamina C (w formie kwasu askorbinowego i pH poniżej 3,5) pozostaje w skórze do 3 dni po jej zastosowaniu !!! Jeśli zależy Wam na zagęszczeniu skóry za pomocą witaminy C to moment smarowania nie będzie miał znaczenia ponieważ ona się w tej skórze kumuluje.Natomiast w przypadku stresu oksydacyjnego jak wcześniej mówiłam lepiej stosować na dzień żeby ta warstwa została na naskórku a nie została na przykład starta poduszką :). Jeśli nigdy nie stosowaliście witaminy C w formie kwasu askorbinowego a Wasza skóra jest bardzo wrażliwa możecie wypróbować inną formę np: tetra izopalmitynian askorbylu ( ma go serum z firmy Medik8). Inne Pochodne jak ascorbyl palmitate czy magnesium ascorbyl phosphate także będą miały lżejsze działanie i nie będą się kumulować w skórze tak jak ta klasyczna forma kwasu askorbinowego. Nie zapominajcie także, że witamina C jest bardzo bardzo wrażliwa na działanie wszystkiego od temperatury po światło dlatego by spełniała swoje funkcje musi mieć porządną formulację, stężenie a nawet opakowanie (najlepiej nieprzepuszczające promieniowania i szklane). Kosmetyki które mogę polecić : Universkin Serum P , Medik8 Tetra C, Obagi – Serum 15 %,Maelove – The glow maker.

Moje aktualne serum

Glutation 

Niesamowicie ważny składnik naszego organizmu, którego największe skupiska znajdują się w wątrobie, oczach czy nerkach. Bez niego nasze ciało nie byłoby w stanie poradzić sobie z wolnymi rodnikami a jego niedobór prowadzi do wielu chorób jak na przykład nadciśnienie tętnicze, nowotwory, miażdżyca czy Parkinson. Mimo tego, że produkujemy go sami to nie zawsze ta ilość wystarcza a z punktu widzenia starzenia się skóry spowodowanego stresem oksydacyjnym to właśnie glutation powinien stać na podium. Wydaje mi się, że nie jest do końca doceniany i przegrywa popularnością z witaminą C czy koenzymem q10 :/. W walce z wolnymi rodnikami jest niezwykle skuteczny dlatego poszukajcie go w serach czy kremach a napewno nie będziecie żałować. Podam kilka przykładów: Paula’s Choise- resist super antioxydant serum, Cell Fusion C – Wita CEB12 cream, Perricone MD- essential Fx acyl- glutathione, Medik8- serum pure c15) 

Resweratrol

Ten składnik wzbudził już u Was duże zainteresowanie po tym jak napisałam, że jest go dużo w czerwonym winie :). Jest podobny w budowie do fitoestrogenów i oprócz wina możemy go znaleźć w korzeniu rdestowca ostrokończystego i skórkach winogron.

Resweratrol to bardzo fajny składnik który ma ogromne właściwości przeciwutleniające, dzięki czemu może chronić komórki przed uszkodzeniem oksydacyjnym związanym z działaniem wolnych rodników i promieniowania UV na skórę, zmniejszając ekspresję czynników AP-1 i NF-kB. Na zachętę powiem także, że oprócz bycia antyoksydantem stymuluje proliferację fibroblastów przyczyniając się do wzrostu stężenia kolagenu III – czyli że Wasza skóra będzie bardziej gęsta i jędrna :). Fajne kosmetyki – Dermomedica Resveratrol Mineral Cream SPF 30, Sesderma – Resvaraderm krem i serum, PCA skin- Resveratrol Restorative Complex

SOD

Ten trzyliterowiec to skrót od dysmutazy nadtlenkowej lub inaczej superoksydysmutazy. 

Jest to składnik enzymatyczny który występuje naturalnie u nas w organizmie. Podawany zewnętrznie bardzo dobrze radzi sobie z wolnymi rodnikami i dodatkowo działa przeciwzapalnie. Także myślę, że jest niedoceniony a działa wprost wybornie. Możecie go znaleźć np serum UNIVERSIN P.

WItamina E 

No kto nie zna witaminy E ? 

Tokoferol (bo tak możemy też ją nazwać) od lat należy do grupy tak zwanych “ witamin młodości” przede wszystkim dlatego, że bierze udział w usuwaniu wolnych rodników a co za tym idzie przeciwdziałania  starzeniu się skóry. Nanoszone zewnętrznie preparaty o wysokiej zawartości witaminy E wnikają głęboko w wierzchnią, rogową warstwę skóry, jednak żeby spełniały swoją funkcję stężenie musi wynosić co najmniej 5 %.Antyutleniające działanie witaminy E jest najbardziej efektywne, gdy występuje ona w parze z witaminą C. Witamina E, również wpływa na poprawę działania naturalnego enzymu – dysmutazy nadtlenkowej (opisałam go wyżej). Enzym ten jest odpowiedzialny za ochronę komórek przed reaktywnymi cząsteczkami tlenu, jednak pod wpływem promieniowania UV jego działanie zostaje osłabione, czemu skutecznie przeciwdziała witamina E, a zwłaszcza jej postać estrowa octan alfa-tokoferolu.  Polecanki: Dermomedica Witamina E+ C serum, Timeless – Skincare witamin C 20% +E Ferulic Serum, LIq CC Serum Light 15%,

Do antyoksydantów zaliczamy jeszcze kilka innych substancji jak na przykład kwas alfa liponowy, kwas ferulowy, kwas traneksymowy czy koenzym Q10. Ja przedstawiłam Wam tutaj te które mają najwięcej badań a więc udokumentowanych działań. 

Antyoksydanty są NIEZBĘDNE w codziennej  pielęgnacji i łączenie ich z filtrami to podwójna ochrona dla Waszej skóry i tarcza przeciwko szarej pomarszczonej buzi. Pamiętajcie, że od tego jak teraz będziecie traktować swoją skórę zależy to jak będziecie wyglądać w przyszłości i nie chodzi tu tylko o to co nakładać na zewnątrz ale także o to jak żyjecie i co jecie. W walce ze stresem oksydacyjnym może Wam pomóc kilka prostych kroków: 

  • Chrońcie się przed słońcem. 
  • Nie patrzcie w telefony przed snem- światło niebieskie zaburza nam zasypianie i sen a brak snu prowadzi znowu do stresu oksydacyjnego. 
  • Nie palcie.
  • Pijcie mniej alkoholu. 
  • Relaksujcie się, medytujcie – stres o kortyzol bardzo mocno nakręcają stres oksydacyjny. 
  • Zajadajcie antyoksydanty – dosłownie! Jedzcie żywność bogatą w przeciwutleniacze.

Bardzo się cieszę, że tu trafiłaś/ trafiłeś :). Oto kilka rzeczy, które możesz zrobić aby pomóc mi w rozwoju bloga :

  • Daj znać o swojej obecności – skomentuj, powiedz czy Ci się podoba, daj mi znać o czym chcesz wiedzieć więcej a na pewno o tym napiszę.
  • Polub mój profil na Facebooku– będziesz ze mną na bieżąco.
  • Obserwuj mnie na Instagramie – tam zobaczysz mnie najczęściej.
  • Udostępnij mój post – dzięki temu mam szansę dotrzeć do większej ilości ludzi 🙂

Dziękuję Ci, Karolina

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *