Bez kategorii

Jak się pozbyć cellulitu. Część 1.

We wcześniejszym poście dowiedzieliśmy się bardzo dokładnie czym jest cellulit a jak wiadomo poznanie swojego wroga 😉 to podstawa do sukcesu :). Teraz opiszę różne metody walki, tak żebyście wiedziały na co warto poświęcić swój cenny czas i pieniądze a z czym lepiej dać sobie spokój. Wpis będzie podzielony na dwie części, bo zupełnie szczerze tego materiału jest tyle, że nawet najwierniejszego czytelnika by znudziło. Oba posty opierają się w głównej mierze na badaniach cudzych, ale nie martwcie się bo pierwsze – są to wiarygodne medyczne badania, a po drugie- za dwa miesiące przedstawię Wam moje osobiste obserwacje z czterech różnych metod jakim sama się poddałam.

No to siup i zaczynamy ! 

Zabiegi domowe 

Tu przychodzą mi na myśl masaże : bańką chińską lub szczotką na sucho a także wszelkiego rodzaju kosmetyki do smarowania/ wklepywania i zawijania 🙂

Bańka Chińska

Przez ostatnie dziesięć lat zyskała bardzo na popularności głównie dlatego, że to tania (koszt około 20zł)  i ogólnodostępna (kupicie je w każdej aptece) metoda.

masaż bańką chińską

Taki masaż polega na zassaniu skóry gumową bańką i poruszaniu nią w w odpowiedni sposób (zawsze w kierunku węzłów chłonnych). 

W jaki sposób to działa na nasz cellulit ? 

Otóż bańka zasysa nie tylko skórę ale też naczynia krwionośne i limfatyczne oraz komórki tłuszczowe, niejako odrywając je od siebie. Pobudza ukrwienie, wspomaga drenaż limfatyczny a jak dobrze wiemy, to właśnie układ krwionośny ma ogromny wpływ na powstawanie cellulitu.

Z masażem bańką jest jeden podstawowy problem: trzeba wiedzieć jak go robić, żeby nie zrobić sobie krzywdy (czasami warto wybrać się do gabinetu, żeby ktoś nam go zrobił albo chociaż pokazał jak robić). Kolejna rzecz to ból a może raczej dyskomfort, który pojawia się prawie zawsze na początku przygody z bańką. Im dalej w las tym jest trochę lżej. Nie polecam tego zabiegu osobom z problemami naczyniowymi, żylakami, naczynkami.

Skuteczność zabiegu

Według różnych źródeł masaż bańką chińską redukuje cellulit ale bardzo istotna jest regularność w jego wykonywaniu a także czas. Nie spodziewajcie się cudów po 3 machnięciach ręką. Absolutne minimum to 10-15 masaży najlepiej w odstępach dwudniowych. 

Masaż szczotką na sucho

Kolejny tani i łatwy sposób do walki z cellulitem. Szczotka podobnie jak bańka ma za zadanie pobudzić krążenie w skórze jednak zrobi to dużo łagodniej i możliwe, że mniej skutecznie.

masaż szczotką na sucho

W warunkach domowych to o wiele łatwiejsza opcja do wykonania niż bańka. Idziecie do drogerii, wybieracie szczotkę ze sztywnego naturalnego włosia (cena waha się od 20 zł do nawet 150 zł) i masujecie na sucho przed kąpielą skórę zaatakowana przez cellulit. Żebyście widziały jakąkolwiek różnicę musicie się masować co najmniej 2 tygodnie – codziennie.  Simple as that.

Szczotka to też lepszy pomysł dla tych z Was, które mają naczynka czy żylaki (ja do takich należę dlatego ta opcja wygrała z bańką). 

Jeśli śledzicie mój profil na Instagramie wiecie, że swoją walkę z cellulitem zaczęłam właśnie od szczoty. Nie mogę Wam jeszcze dać pełnej recenzji ale po 8 dniach zauważam, że skóra jest gładziutka i może jest tego cellulitu mniej ale tak dosłownie ciutenieńko. Za jakiś czas opowiem Wam więcej.

Kosmetyki/ bandaże/ błota 


Znalazłam kilka badań, które udowadniają skuteczne działania kosmetyków a raczej pojedynczych składników ale zawsze dotyczą mało zaawansowanego cellulitu i nikt nie pisze o tym co się dzieje jak przestanie się je stosować. Wspólnym mianownikiem dla wszystkiego co się wsmarowuje, wklepuje, okłada jest pobudzenie mikrokrążenia oraz stymulacja lipolizy.I tak najlepiej działające składniki aktywne, które przebadano klinicznie i potwierdzono ich skuteczność to: 

✔️ Kofeina

Jest znanym stymulatorem lipolizy, hamuje  fosfodiesterazę i zwiększa poziom monofosforanu adenozyny w komórkach tłuszczowych , a jej aktywność odchudzająca została klinicznie potwierdzona przez  Omara Lupi .

✔️Escyna

Inaczej wyciąg z kasztanowca, działa poprzez wzmocnienie ścian naczyń włosowatych i krwionośnych. Jej efektywność badali między innymi L.Incandela.  

✔️Retinol

Zdziwieni ? Ja też byłam 🙂 Okazuje się, że retinol można stosować nie tylko przeciwstarzeniowo albo antytrądzikowo i jest to jedna z najbardziej skutecznych substancji redukujących cellulit. Jak to się działa ?

Retinol pobudza włókna białkowe; kolagen i elastynę przez co skóra staje się “grubsza” a cellulit mniej widoczny. Jest wiele publikacji, które udowadniają działanie antycellulitowe retinolu, między innymi Kligman zaprosił do swoich badań 20 kobiet i przez 6 miesięcy nakładano im na jedno udo preparat z retinolem (dwa razy dziennie) a na drugą produkt Placebo. Po upływie pół roku na skórze, która traktowano żelem z retinolem stwierdzono pogrubienie skóry oraz polepszenie mikrokrążenia. 

✔️Algi

Zielone/ brunatne/czerwone przyspieszają metabolizm komórkowy dzięki zawartości kwasu alginowego. Poprawiają mikrocyrkulację i oczyszczają skórę z toksyn. Dzięki całej masie mikroelementów i witamin po prostu poprawiają wgląd skóry na przykład poprzez wspomaganie jej nawilżenia.

Wąkrotka azjatycka 

Przyspiesza odpływ limfy, ma bardzo silne działanie przeciwzapalne i przyspiesza redukcję tkanki tłuszczowej.

✔️Czarne błoto z Morza Martwego

Dotlenia skórę poprzez poprawę mikrokrążenia a także przyspiesza metabolizm komórkowy i spalanie tkanki tłuszczowej. Działa detoksykacyjnie i wygładzająco na skórę. Błoto w swoim działaniu przypomina trochę algi.

Oprócz wyżej wymienionych, znajdziecie w kosmetykach antycellulitowych dużo innych składników np. Borowinę, skrzyp polny, teofilinę czy czarny bez jednak ja skupiłam się na tych, które mają najwięcej potwierdzonych naukowo badań.

Co ja sądzę o domowych terapiach ?

To fajna alternatywa dla tych z Was, którzy z różnych względów nie mogą sobie pozwolić na zabiegi w gabinecie albo po prostu nie mają na nie czasu i pieniędzy. Jednocześnie mam świadomość, że wszelkiego rodzaju masaże bez względu na to czy jest to bańka czy szczotka nie zlikwidują nam całkowicie cellulitu ale mogą znacznie poprawić wygląd skóry poprzez jej wygładzenie.

Jeśli chodzi o kosmetyki to myślę , że coś co się nakłada zupełnie zewnętrznie nie może być naszą jedyną bronią w walce ze skórką pomarańczową a raczej pomocą przy innych zabiegach i nie wykluczam absolutnie kosmetyków antycellulitowych -raczej podchodzę do nich z lekkim dystansem :). A co Ty sądzisz ? Jakie są Twoje doświadczenia ?

W kolejnym poście przedstawię skuteczne zabiegi gabinetowe więc czekajcie a będzie Wam wynagrodzone ;).

 

Bardzo się cieszę, że tu trafiłaś/ trafiłeś :). Oto kilka rzeczy, które możesz zrobić aby pomóc mi w rozwoju bloga :

  • Daj znać o swojej obecności – skomentuj, powiedz czy Ci się podoba, daj mi znać o czym chcesz wiedzieć więcej a na pewno o tym napiszę.
  • Polub mój profil na Facebooku– będziesz ze mną na bieżąco.
  • Obserwuj mnie na Instagramie – tam zobaczysz mnie najczęściej.
  • Udostępnij mój post – dzięki temu mam szansę dotrzeć do większej ilości ludzi 🙂

Dziękuję Ci, Karolina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *